miłość platoniczna = przyjaźń
Znajoma płacze mi w rękaw...
- Co się stało? – zapytuję troskliwie.
- Mąż telefon mi przejrzał.
Dwa pytania się nasuwają – troskliwsze "i...?" oraz dociekliwsze "a kto mu pozwolił?!".
Cóż, z Kobietą gadam, więc wybieram opcję jedyną właściwą:
- I...?
- I SMSy znalazł!
Jeszcze bardziej zanosi się płaczem.
OK., trzeba jakieś kolejne troskliwe pytanie zadać... Hm...
- A KTO MU, DO CHOLERY, POZWOLIŁ GRZEBAĆ W TWOIM TELEFONIE?!
To ty już nie masz prawa do odrobiny prywatności?!
Cisza... Nie jest źle! Przynajmniej przestała płakać!
Krzyk jest najlepszym lekarstwem na każdy kryzys! ;-)
- Bo to jego telefon jest...
- Chwila! Przecież powiedziałaś, że twój telefon przejrzał!
- No, tak. Bo to jest telefon na niego kupiony, który mnie podarował.
Nie ma to jak uprościć sobie życie...
- Skoro podarował, to telefon jest twój i nie powinien był w nim grzebać!
- Ale to mąż mój jest! Wszędzie może mi grzebać!
- Fakt... ;-)
- Nie śmiej się! Mnie nie jest do śmiechu!
- Dobra, przepraszam... Co za SMSy znalazł?
- Od przyjaciela.
- Od "przyjaciela" czy od przyjaciela?
- No, od normalnego przyjaciela, ŚWINIO ZBOCZONA!
- Nie obrażaj! Fakty tylko ustalam!
- Przepraszam...
- Proszę! OK., to co w tych SMSach było?
- Rozwód mój!
Znów płacze...
- Jaki rozwód?! Żeś z przyjacielem swój rozwód planowała?!
- Oj, jak ty nic nie rozumiesz...!!!
Płacze jeszcze głośniej...
-
(weź tu babę zrozumieć spróbuj...) Dobra, tak na spokojnie - co było w SMSach?
- A bo ja sobie takie najmilsze zostawiłam... bo my tak bardzo się lubimy... !!!
To już nie jest płacz... To lament...!!!
- USPOKÓJ SIĘ! Jeśli pomóc mam, to opowiadaj po kolei! W czym jest rzecz?
- Oj, no bo mam przyjaciela, z którym uwielbiamy rozmawiać
i piszemy sobie o różnych sprawach i wspieramy w trudnych chwilach
i nawet dzieci mamy w tym samym wieku i zawodowo sobie pomagamy i ...
- A co do tego SMSy mają?
- A bo przyjaźń, to taka miłość platoniczna przecież, prawda?
- No, prawda.
- No właśnie! A jak komuś powiedzieć, że jest dla nas kimś bardzo ważnym?
Słowami KOCHAM CIĘ, prawda?
- No, prawda.
- No widzisz!
- Co widzę?
- No, że mój mąż zobaczył, że my tak do siebie piszemy: "kochanie moje" albo "kocham cię".
- Skoro w cudzych rzeczach grzebie, to sam sobie winien! ;-)
- BARDZO ŚMIESZNE! Doradź lepiej, co teraz robić, bo mam piekło w domu!
- Teraz, to już raczej po ptokach... ;-)
- Ha, żebym ja chociaż tego ptoka wcześniej miała, to by przykro cierpieć nie było!
- A chciałaś mieć?
- GŁUPIŚ! Pewnie, że NIE! My przyjaciółmi jesteśmy! Jak siostra z bratem się kochamy!
Jak jakieś porąbane bliźniaki syjamskie, które kiedyś rozdzielono i wywieziono
w dwa skrajne
zakątki świata, a które teraz odnalazły się po latach! To taka właśnie miłość jest!
Nie ma między nami pożądania! Nie ma zazdrości o nasze rodziny! Nie ma seksualności!
To jest PRZYJAŹŃ - najczystsza forma miłości! MIŁOŚĆ CAŁKOWICIE PLATONICZNA!
- Taka powinna być przyjaźń...
- I my taką przyjaźnią się kochamy właśnie. A mój mąż nie potrafi tego zrozumieć...
Pojąć nie potrafi... Twierdzi, że między kobietą a mężczyzną, taka miłość nie istnieje,
że taki związek to romans zwykły... I dlatego rozwodu teraz chce!
A przecież my nic złego nie robimy! Dla nas rodziny nasze są świętością!
Nie skrzywdzimy ani naszych bliskich ani siebie nawzajem.
Jedynie cieszymy się naszą znajomością! Naszą PRZYJAŹNIĄ!
Każdy przecież potrzebuję czasem porozmawiać z kimś bezstronnym,
z kimś zaufanym, komu można najbrudniejsze myśli dać a on z uśmiechem odda czyste...
Przecież nie ma w tym nic złego... Zupełnie nic...
Znów płacze...
- Uspokój się, proszę! Powiedz to wszystko swojemu mężowi. Opowiedz dokładnie tak,
jak mnie opowiedziałaś. Poproś, żeby spróbował zrozumieć.
- A gdybyś ty przeczytał takie SMSy u swojej żony w telefonie,
to zrozumiałbyś?
- Wiesz, ja już tyle lat po świecie chodzę, że wiem, iż niektórych rzeczy zrozumieć się nie da...
i dlatego w rzeczach mojej żony nie grzebię.
Cholera, jak to bardzo dobrze,
że nie grzebię...
poprzednia
[1]
[2]
[3]
[4]
[5]
[6]
[7]
[8]
[9]
[10]
[11]
[12]
[13]
[14]
[15]
[16]
[17]
[18]
[19]
[20]
[21]
[22]
[23]
[24]
[25]
[26]
[27]
[28]
[29]
[30]
[31]
[32]
[33]
[34]
[35]
[36]
[37]
[38]
[39]
[40]
[41]
[42]
[43]
[44]
[45]
[46]
[47]
[48]
[49]
[50]
[51]
[52]
[53]
[54]
[55]
[56]
[57]
[58]
następna