Ideał mój
Podobno każdy ma swojego Anioła,
który czuwa w dzień i w nocy...
strzeże ode złego...
Ja swojego znam z imienia i nazwiska.
A nawet z wojskowego pseudonimu...
Mój Dziadek.
Człowiek memu sercu bliższy niż ojciec.
Człowiek, z którym spędziłem dzieciństwo.
Człowiek, który pokazał, jak żyć
i czym jest honor i Ojczyzna.
Człowiek, którego w ostatnią drogę
odprowadziło całe rodzinne miasto...
z piękną mową nad trumną...
z morzem łez...
Pozostał mi zegarek, który nosił co dnia.
Teraz ja zakładam go każdego poranka,
by przypominał mi, kim jestem...
kim powinienem być...
Jednak ważniejszy jest drogowskaz,
który pozostawił w moim sercu...
Gdy przetrwałem noc...
Gdy rano jechałem do mojego miasta...
do mojej rodziny... do mojego Dziadka...
Gdy dotarło do mnie, że już nigdy...
a przecież tyle chciałem jeszcze powiedzieć...
o tyle rzeczy powinienem zapytać...
...
Wtedy usłyszałem jego głos...
I wiem, że jest ze mną w każdej chwili...
Uspokaja, gdy lęk ogarnia serce...
Podpowiada, którą wybrać z dróg...
Chciałbym być kiedyś dla kogoś
choć namiastką takiego Człowieka
jakim był mój Dziadek dla mnie...
Dziadku, dziękuję Ci, że byłeś...
i dziękuję, że jesteś!
Ty wiesz, że się staram...
Ty wszystko wiesz...
Kocham Cię.
poprzednia
[1]
[2]
[3]
[4]
[5]
[6]
[7]
[8]
[9]
[10]
[11]
[12]
[13]
[14]
[15]
[16]
[17]
[18]
[19]
[20]
[21]
[22]
[23]
[24]
[25]
[26]
[27]
[28]
[29]
[30]
[31]
[32]
[33]
[34]
[35]
[36]
[37]
[38]
[39]
[40]
[41]
[42]
[43]
[44]
[45]
[46]
[47]
[48]
[49]
[50]
[51]
[52]
[53]
[54]
[55]
[56]
[57]
[58]
następna