Senny
Właśnie przechodzę senny kryzys.
Służbowych papierów nie ruszam przez chwilę, bo mogę w nich narozrabiać.
Nie ma wyjścia - trzeba tych kilkanaście minut przetrwać.
Za chwilkę powinienem wrócić do pełnej świadomości. :-)
Zastanawiam się, która to już doba obdarzona raptem trzygodzinnym snem...?
Nie, nie jest tak źle - wysypiam się przecież przed większymi fotograficznymi zleceniami.
Tak, nie ma to jak zdrowy, sześciogodzinny sen raz w tygodniu! ;-)
Oj, chyba muszę kolejny raz ceny podnieść, by chociaż rodzinie coś zostawić,
jak któregoś dnia padnę z przepracowania... ;-)
Jakiś czas temu wyliczyłem klientowi, dlaczego musi czekać tyle dni na efekty mojej pracy.
Mam, znalazłem:
obrobienie standardowej
usługi ślubno-weselnej (300 zdjęć), trwa tydzień,
gdyż każdą fotkę trzeba "wywołać" z RAWa, skorygować balans bieli/kolorki, podretuszować to i owo.
Zabieg taki, to ok. 5 minut na zdjęcie (x300 zdjęć = 1.500 minut = 25 godzin,
które trzeba jakoś wygospodarować w nocy, bo w dzień jest inna robota).
Fajnie, tylko ostatnio robię tych zdjęć coraz więcej,
gdyż nie potrafię sobie odmówić zapełnienia kolejnego kadru,
zwłaszcza gdy dzieje się coś sympatycznego, a kieszeń coraz rzadziej jest obciążana
kosztami zakupu negatywów.
Ech, nic dziwnego, że nawarstwiło mi się pracy i przepraszam klientów, jednego po drugim,
za opóźnienia w oddawaniu materiału.
Aż dziwne także, że strona internetowa nadal na siebie zarabia,
mimo braku czasu na aktualizację galerii.
Ktoś kiedyś powiedział, że wybrał moją ofertę, gdyż w zdjęciach moich jest to szczególne COŚ,
czego brak tym
artystycznie dopracowanym fotografiom z innych internetowych witryn.
Hm, mam nadzieję, że tak jest naprawdę... Że ten kawałek mojego serca,
widać w każdej odbitce oddawanej w ręce Osób, które powierzyły mi swoje wspomnienia.
poprzednia
[1]
[2]
[3]
[4]
[5]
[6]
[7]
[8]
[9]
[10]
[11]
[12]
[13]
[14]
[15]
[16]
[17]
[18]
[19]
[20]
[21]
[22]
[23]
[24]
[25]
[26]
[27]
[28]
[29]
[30]
[31]
[32]
[33]
[34]
[35]
[36]
[37]
[38]
[39]
[40]
[41]
[42]
[43]
[44]
[45]
[46]
[47]
[48]
[49]
[50]
[51]
[52]
[53]
[54]
[55]
[56]
[57]
[58]
następna