Ale o co chodzi?
Pewna osóbka stwierdziła,
że znajomość ze mną może zniszczyć jej karierę,
gdyż pracodawcy obecnie sprawdzają każdego
poprzez wyszukiwanie w sieci informacji o pracowniku
i o jego znajomych, których poprzez internet
można z nim powiązać.
Zasypała mnie mnóstwem linków,
próbując udowodnić, że jestem chamem,
zboczeńcem i babiarzem, który sypia z właścicielkami
przynajmniej kilku blogów...
i że takie towarzystwo jest niestety dla niej nieodpowiednie.
Co więcej, jestem gorszy od wirusa komputerowego,
bowiem wytrychem kłamstwa i manipulacji
pojawiam się w linkach co drugiej strony internetowej,
bo przecież to niemożliwe, by z czystej sympatii
pozwalać wypowiadać się u siebie komuś takiemu jak ja...
Dowiedziałem się, że jestem głupcem
pisząc to, co myślę, dzieląc się ciepłym słowem
lub żartując sobie żonglerką słowną
i podpisując się pod tym własnym imieniem i nazwiskiem.
Osóbka ta, dość wysoko postawiona persona jednej z dużych firm,
w sieci pisze od serca jedynie pod pseudonimem.
Wyznaje zasadę, że nie należy pokazywać prawdziwego oblicza,
bowiem przynosimy w ten sposób wstyd sobie, rodzinie, znajomym...
Pytam się – GDZIE MAMY BYĆ PRAWDZIWYMI SOBĄ?!
Wszędzie należy chować się za maską powagi i wyważonych słówek,
bo można narazić się komuś o innym światopoglądzie?!
Bo jakiś dureń zacznie doszukiwać się zdrady małżeńskiej
na podstawie tekstu wpisanego na blogu przez internautkę
i czyjegoś rubasznego komentarza pod nim?!
GLUPOCIE LUDZKIEJ MÓWIĘ ZDECYDOWANE
NIE !
Cieszę się, że przeważają Normalni,
którzy potrafią odróżnić żart od powagi
a otwartego uczestnictwa w poważnych debatach
nie postrzegają jako słabości, nieodpowiedzialności lub głupoty.
Uważam, że nie mam powodów wstydzić się
ani swoich myśli, ani komentarzy, ani poczucia humoru
a tym bardziej nie zamierzam wstydzić się swojego nazwiska.
Moja Żona i Znajomi,
nie widzą niczego zdrożnego w tym,
co zostawiam tu lub na innych stronach internetowych.
Wiec, proszę niezadowolonej damy, skoro się nie podoba,
to proponuję nie śledzić, nie czytać i żyć sobie dalej
z maską na twarzy!
Ja wolę iść przez życie z otwartą przyłbicą.
poprzednia
[1]
[2]
[3]
[4]
[5]
[6]
[7]
[8]
[9]
[10]
[11]
[12]
[13]
[14]
[15]
[16]
[17]
[18]
[19]
[20]
[21]
[22]
[23]
[24]
[25]
[26]
[27]
[28]
[29]
[30]
[31]
[32]
[33]
[34]
[35]
[36]
[37]
[38]
[39]
[40]
[41]
[42]
[43]
[44]
[45]
[46]
[47]
[48]
[49]
[50]
[51]
[52]
[53]
[54]
[55]
[56]
[57]
[58]
następna