Uwielbiam
:-)
Wróciłem po 30 godzinach wyjazdowego
fotografowania ślubno-weselnego.
:-)
Uśmiecham się, bo to było kolejne zlecenie, które dało pełną satysfakcję
pod względem kontaktu z Młodą Parą i otoczką tego ich szczególnego dnia.
:-)
W takich chwilach szczerze uwielbiam tę robotę!
:-)
Wszystko bez nadęcia, w przyjaznej atmosferze...
a wówczas mogę na każdym kroku wspierać Nowożeńców
a Oni odwzajemniają się pełną współpracą.
:-)
Dodatkowy plus, że miałem przyjemność spotkać się ponownie
z moim ulubionym zespołem Gospel.
:-)
Szkoda tylko, że nie było nazbyt czasu, by spokojnie porozmawiać...
Najważniejsze jednak, że rozkręcili imprezę na całego
i było co fotografować.
:-)
Panna Młoda integrowała się z ekipą pracującą w sposób tak uroczy i szczery,
że nie sposób było odmówić Jej niczego.
;-)
Mimo długiego dnia i bardzo długiego wieczora, nie dało się nie zauważyć,
że bawi się znakomicie, zresztą jak wszyscy świętujący wraz z Nią.
:-)
Już słońce mocno oświetlało nowy dzień,
gdy w hotelowym pokoiku domu weselnego
obudziła mnie nagła cisza odłożonych z wyczerpania
instrumentów weselnej kapeli...
:-)
Młodzi złapali dwie godziny drzemki i zabrałem ich w
plener zdjęciowy...
:-)
Naturalnie mocno spóźniliśmy się na poprawiny
ale w końcu szczęśliwi czasu nie liczą.
;-)
Zjadłem jeszcze z Nimi obiad i ruszyłem w drogę do domu...
Teraz pozostało zabrać się za
obrabianie zdjęć,
by jak najszybciej przekazać materiał w godne ręce.
:-)
Ech, żeby każdy ślubny dzień chciało się w taki sposób opisywać...
:-)
Na szczęście większość tych skrajnie nieudanych przypadków współpracy
potrafię wyeliminować jeszcze przed podpisaniem kontraktu.
;-)
Hmmm... Czy ja na łamach tego blogu opisałem choć jedno nieudane wesele...?
Równowaga w przyrodzie musi jednak być, więc jak tylko złapię kolejną wolną chwilę,
wrzucę tu jakąś perełkę z mojej "kariery"
fotografa ślubnego.
:-)
poprzednia
[1]
[2]
[3]
[4]
[5]
[6]
[7]
[8]
[9]
[10]
[11]
[12]
[13]
[14]
[15]
[16]
[17]
[18]
[19]
[20]
[21]
[22]
[23]
[24]
[25]
[26]
[27]
[28]
[29]
[30]
[31]
[32]
[33]
[34]
[35]
[36]
[37]
[38]
[39]
[40]
[41]
[42]
[43]
[44]
[45]
[46]
[47]
[48]
[49]
[50]
[51]
[52]
[53]
[54]
[55]
[56]
[57]
[58]
następna