To mnie zaszczyt kopnął mocno w tyłek
za wpis mój poprzedni
i prztyczka w nos dał za myśli zawałowe...
:-)
Dostałem oto wiersz mymi słowy inspirowany,
czyli (nie chwaląc się) muzą jednorazową się stałem!
;-)
zjadam Cię Życie –
codziennie
z talerza doświadczeń
marzenia garściami nabieram
łyżeczkami pragnień
chlipię sny
i wykrzyczę Cię Życie
na wielkiej uczcie wyobraźni