Hymn
Kwiatom (tym zwiędłym, ściętym i... sztucznym).
Jeszcze nie czas
By zamknąć młodości bramy
Jeszcze nie czas
By odłożyć w kąt gitary.
Będziemy śpiewać
O tym co w sercach mamy
Pieprzymy tych
Którzy mają nas za nic.
Żyjemy dzisiaj
Jutro umieramy
Nie żałujemy
Że jesteśmy sami.
Jeszcze nie czas
By zapomnieć o tym co było
Jeszcze nie czas
By przestać myśleć ile się straciło.
Będziemy grać
Tylko tyle możemy
Niech nadal mówią
Że jesteśmy szaleni.
Żyjemy dzisiaj
Jutro umieramy
Nie żałujemy
Że jesteśmy sami.
Bez odpowiedzi
Czy pamiętasz, Przyjacielu, ten dzień,
Gdy w Samotni brzmiał nasz śmiech
A z oczu płynęły łzy,
Lecz nie radości - łzy smutku.
Czy pamiętasz, Przyjacielu, ten dzień,
Gdy myśli nasze wyrywały się w przeszłość
I zrozumieliśmy kolejny raz,
Że straciliśmy wszystko.
Czy pamiętasz, Przyjacielu, ten dzień,
Gdy nasze dusze w niewidzialnym kręgu
Połączyły po raz pierwszy (jak zwykle)
Wspólne cierpienie i rozpacz.
Kto pamiętać, Przyjacielu, będzie nas,
Gdy wykończy nas ten świat.
Kto wspomni szaleńców dwóch,
Których dewizą były samotność i ból.
poprzednia
[1]
[2]
[3]
[4]
[5]
[6]
[7]
[8]
[9]
[10]
[11]
[12]
[13]
[14]
[15]
[16]
[17]
[18]
[19]
[20]
[21]
[22]
[23]
[24]
[25]
[26]
[27]
[28]
[29]
[30]
[31]
[32]
[33]
[34]
[35]
[36]
[37]
[38]
[39]
[40]
[41]
[42]
[43]
[44]
[45]
[46]
następna